księga gości


2009
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj



Tagi


Pomagamy
Habitat
Free Rice
Polskie Serce
Okruszek
Pajacyk

Czytujemy
Library of the White Books
Lovely Package
Matka
Ona i On

Na radość :o)
Intrygantka Horror n-k
Wulffmorgenthaler
Funiaste
Bash

M.
last.fm
Sadyzm recenzyjny
Studia - 0
Studia - III

G.
Aura
Twitter
Muzyka
Studia - II
Studia - III

B.
Poezja
Muzyka
Studia - II

A.
last.fm
Studia - II

Korzenie
G.
M.
B.
A.

Społeczności
FB
Grono
NK





BLOG



















langiewicza



62.
Rano. Południe. (Jak na warunki M., południe to rano. Wczesne)
M. (stuka do drzwi G.)
G. (otwiera drzwi, wzrok jak Helena Bonham-Carter po trzykrotnym przepiciu i morderstwie) UCZĘ SIĘ.
M. (przez ramię widzi, jak House wpieprza Vicodin)
G. (odwraca wzrok w kierunku laptopa) To znaczy, skończę House'a i wracam do nauki.

JASNE. Sesja. Przecież ja jej nawet wyrzutów nie robię. Sam idę sprzątać.

------------

M. A dużo już masz?
G. Na literaturę 7 tez. Ile ich w ogóle jest?
M. -_-" Przecież ci wysłałem skrypt. Z 25?
G. Tak? O, to sprawdzę.
M. A jak histeryczna?
G. 85 stron.
M. Ja pół książki. Ale nic nie jarzę.
G. No widzisz (obszczerz)
M. Ale to dlatego, że do 80-tej rozumiałem, a potem była już 3:00 rano.
G. No, to ja wracam do nauki. (w tle Cuddy drze się na House'a)

Tagi: nauka, sesja, house, m, g
2009-09-22 12:11:07 skomentuj (0)

61.
W. - Idę sprzątać.
M. - Ja mam egzamin dopiero w czwartek.

G. - Nie chce mi się. Nic. Pierdolę. Idę na farmę.*
M. - Eee...
<telefon> W. - G., uczysz się?
G. - Nooo...
W. - Czyli nie potrzebujesz laptopa?
G. - Nie.
W. - Znaczy, uczysz się?
(i tak jeszcze parę minut)
G. (do M.) - Won, do nauki.

Sesja w rozkwicie ^^ Tylko w końcu kto tu kogo kontroluje?

*Fejsbuk i Farmwil. -_-"

Tagi: internet, sesja, w, m, sprzątanie, g
2009-09-21 21:21:24 skomentuj (0)

60.
A. i G. zamówiły pizzę. Dostawca dzwoni domofonem. A. go wpuszcza. Mija 10.minut - nie ma dzwonka do drzwi. A. otwiera przezornie. Patrzy, a tam młody chłopak krąży po korytarzu i nie bardzo wie, co ze sobą zrobić... [bo dzień wcześniej G. z nudów pozrywała cyferki z mieszkań].

A.:- 4. jest tutaj...
D. zdezorientowany patrzy na napisy: - Aha... Teraz już będę pamiętał... ^^"

Szokujemy. Straszymy. Uwodzimy... ;P
Tagi: sesja, jedzenie, wrzesień, a, g
2009-09-12 00:01:52 skomentuj (0)

58.
M. siedzi w Palarni (tzn.u siebie) z koleżanką T.   A. G. i Ł. siedzą w Sali Rozpraw (tak się zowie pokój A.). Prowadzą wieczorne dyskusje o wszystkim i o niczym. Standardowo schodzi na miłość. Ł. tłumaczyu:

Ł. - Bo ja to nie wierzę, że to tak się stanie, o. Że toot tak ta miłość... Że od pierwszego wejrzenia... Jego pierdolnie, ją pierdolnie...
A. i G.: xD

Btw. wszystko tutaj jest podpisane. Na drzwiach wejściowych napis z Dantego: "Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją...", a pod tym obrazek ze związaną Alicją z Krainy Czarów, zdechłym królikiem pluszowym i stworem z podpisem: "We're all mad here".
Pokój Ł. z racji nazwiska - Gniazgo
Pokój M. - Palarnia
Pokój A. - Sala Rozpraw
Pokój G. - Pokój Konferencyjny

Łazienka Ł. i M. - Świątynia Dumania
Łazienka A. i G. - Pokój Zwierzeń

Kuchnia - Rzeźnia
Balkon - Chłodziarnia


Opowieść nr 2.
M. wraca po nocnym spacerze wieczorem i natyka się na ochroniarza. Ów nie rozpoznaje go i pyta:

O.: - A pan to spod którego numeru...?
M.: - 4.
O.: - A. To to mieszkanie z dziwnymi napisami...

:]
Tagi: noc, sesja, wieczór, m, wrzesień, a, ł, g
2009-09-11 23:56:10 skomentuj (0)

59
Ł. podpisał krucjatę, to tak żeby było jasne. Ergo - zakaz picia, palenia i seksu. A teraz rozmawiamy o wieczornych planach.

G. - To co, oglądamy Madagaskar wieczorem?
Ł. - Ja idę spać i się uczyć. No i idę na mecz.
G. - W Paragrafie mają telewizory.
Ł. - Żeby móc wejść do Paragrafu, to musiałbym kupić piwo albo soczek. A jak kupię soczek, to pomyślą, że jestem pedałem.

Ergo: krucjata wprowadza również zakaz chodzenia do knajp, chyba że chce się, żeby ludzie myśleli, że jest się pedałem.
Tagi: imprezy, mecz, homo, g., krucjata, ł.
2009-09-09 16:00:32 skomentuj (0)

57.
Zjazd powakacyjny. W mieszkaniu sztuk 3. Brakuje tylko Ł., który zastąpił B. [blok B. na szczęście widać przez okno :)]. M. się urządza, a A. i G. mają jutro egzamin z pozytywizmu, na który, nota bene, nie umieją [bo po co].
M. się snuje z kuchni do siebie, i od siebie do kuchni. A. siedzi przy biurku i czyta notatki z angielskiego. Manipuluje pokrętełkiem od radia... G. jej się pzypatruje... i w końcu... :

G. - Ej. Nie ma jakiejś stacji, która nadaje informacje o pozytywizmie?
A. z uśmiechem: - Nie. - kręci dalej, a tam jęki, achy i ochy, jak przy orgazmie... - O, radio dzieciom... xD

Hura my :]

Welcome ba-ack :D
Tagi: sesja, m, wrzesień, egzamin, a, g
2009-09-06 20:05:58 skomentuj (0)

56.
W ramach wakacyjnego przerywnika:

M2 ma dziś urodziny. No to M. oczywiście dzwoni z życzeniami (bo sms o północy nie wystarczył :P):

M: No wszystkiego najlepszego raz jeszcze :)
M2: A dzięki, dzięki, sorry, ale nie miałem czasu nawet odpisać.
M: Rozumiem, spok. Co tam u ciebie?
M2: A bardzo fajnie. Mam nawet czas na poleżenie w karetce.
M: CO KURWA?!
M2: No strułem się rano jakimś cholerstwem, leżę, zdycham i właśnie mi podpinają kolejną kroplówkę.
M: -_-" Ty byś się nawet pociął marchewką.

Dobra, poszedł na pielgrzymkę mimo protestów swojej i mojego zrzędzenia - ok, facet ma prawo decydować o sobie i być szczęśliwym. Chce sobie odpocząć i poleżeć? Ok. Chce jeździć samochodem i pilnować tego tournee religijnego? Ok. Ale dlaczego on nie może tego normalnie robić, tylko już w pierwszym tygodniu się przy okazji zatruć i gratisowo zwiedzać erkę jako pacjent? -_-" Niektórzy po prostu MAJĄ ten talent do bycia ściganym przez rzeczywistość...

Tagi: urodziny, wieczór, m, pielgrzymka, m2
2009-08-07 20:12:40 skomentuj (0)